Gośka zaszalała na całego. Ma dwóch sponsorów i chłopaka, z którym się tylko bzyka. Nie chodzi z nim nigdzie. Ani do klubów, ani do kina, tylko umawia się na sex spotkania, po których wychodzi i potrafi iść prosto do jednego ze swoich podtatusiałych znajomych. Dla mnie to jest takie trochę zboczone, że ona tak z jednego łóżka do drugiego przechodzi, ale ona twierdzi, że tak jest dobrze, bo jest przynajmniej uczciwa. Obaj mają żony i dzieci. Gdyby któryś z nich poznał jakąś inną dziewczynę i miał z nią romans, to ta dziewczyna mogła by się w nim zakochać i była by nieszczęśliwa, bo na przykład on by się nie chciał rozwieźć. A jest też druga opcja. Taki żonaty facet ma romans i zakochuje się w młodej kochance i zostawia żonę i dzieci. I wszyscy są nieszczęśliwi. Dlatego Gośka bierze wszystko na chłodno. Dla niej to interes. Daje facetowi coś czego on potrzebuje; seks, zainteresowanie, rozmowę, a w zamian dostaje to czego ona potrzebuje czyli prezenty i kasę. No i dyskrecję. Mają erotyczne spotkania ale ona jest dyskretna i nie zakochuje się, nie wydzwania do żony, nie popełnia samobójstwa… Różne sytuacje się zdarzają. I nie zachodzi w ciążę. Ja jestem bardziej romantyczna, ale w sumie jak mi to tłumaczyła to mnie nawet przekonała do swojego punktu widzenia. Kiedyś mi pokazała tych facetów. Jeden jest taki totalnie przeciętny. Nijaki taki. Ale podobno bardzo miły. I bardziej mu zależy na jej towarzystwie niż na sexie. A ten drugi to nawet przystojny, ale bardziej wymagający i mniej sympatyczny podobno. Bo to może tak już jest, że dziewczyna albo sex laska albo mądra. A facet albo miły albo przystojny. Nie chcę przez to powiedzieć, że Gośka ponieważ ładna to głupie, bo to nie prawda, ale medycyny nie mogła by studiować. Na politechnice też nie miała by czego szukać, chociaż tam to większość egzaminów mogła by sobie inaczej załatwić… Ona jest bardzo bystra i cwana. Umie się w życiu ustawić. I mnie też namawia…




