Tak to się jakoś ostatnio dziwnie porobiło, że w sumie to prawie nie bywałam w domu… jakoś tak się składało, że ciągle miała te sex randki i zapomniałam o bożym świecie. A tu się okazało, że moja kuzynka wpadła w tarapaty… No i jest afera, bo ona jest nieletnia i więcej czasu spędzała na imprezach niż w szkole na nauce. A starzy nic nie zauważyli i żyli w błogiej nieświadomości, że ich mała córeczka jest nadal mała i grzeczna jak kiedyś… A tu taka niespodzianka. Mała, grzeczna córeczka zaczęła rzygać po kątach (no dobra, nie po kątach tylko do kibla) i jakoś tak dziwnie się zaokrągliła… I nie dość, że zaszła w ciążę, to jeszcze nie wiadomo z kim!!! Normalnie to by ją starzy zmusili do ślubu i było by pozamiatane, ale ona się zacięła i nie chciała powiedzieć kto jest szczęśliwym tatusiem. I dopiero później wyszło, że nie z troski o niego tylko dlatego, że ona po prostu nie wiedziała. I tak pomalutku, powolutku zaczęły wychodzić różne jej sprawki i historie o niej… Ja też usłyszałam kilka opowieści o zboczonych zabawach, w których brała udział. No i się wcale nie dziwię, że nie wiedziała kto ją przyprawił o brzuch jak sex z nieznajomymi był jej ulubioną rozrywką… Pół okolicy ja miało i to nie tylko małolatów, ale też i faceci w sile wieku; żonaci i dzieciaci. Więc teraz jest problem bo nie wiadomo co z gówniarą zrobić. Niby to już nie wstyd panną dziecko mieć, ale to mała wioska a okoliczne też nie większe, więc wszyscy się tu znają i zła sława nie tylko o niej ale i o rodzinie już się rozeszła, więc starzy wściekli i w sumie słusznie, bo ja sama nie wiem co w takiej sytuacji bym zrobiła a ja już niby pełnoletnia jestem. Więc odbiło się na wszystkich pannach w rodzinie, i mamy szlaban na maxa, więc zero bzykania.




