No i nie mogę się na niczym więcej skoncentrować jak tylko na tych naszych sex spotkaniach po kryjomu. Cały czas się wymykam do miasta jak jakaś wariatka. No i mamy te nasze namiętne spotkania ociekające sexem. Zrobiłam się taka wyuzdana i zepsuta zupełnie jak ta wariatka Gośka, tyle, że ja jestem tylko z jednym facetem, a ona puszcza się na lewo i prawo. No dobra, może teraz przesadziłam z tym puszczaniem się, ale prawda jest taka, że ja poza niewinnymi macankami na dyskotekach to nie miałam innych doświadczeń erotycznych. A już zupełnie do głowy by mi nie przyszło, że się rozsmakuję w tych zboczonych zabawach, które zajmują mi cały wolny czas i jeszcze do tego myśli kiedy nie jestem z nim razem i się nie bawimy… W sumie to straszne, że z takiej porządnej osoby zmieniłam się w taką Gośkę… Nie mam tu nic złego na myśli, chodzi mi raczej o to, że ona jest i zawsze była taka wyzwolona. Dla mnie to zaleta, bo ja jestem raczej wycofana i zamknięta w sobie, a ona taka otwarta i zawsze dostaje czego chce. A skoro już o tym wspomniałam… To znalazła sobie w końcu coś w stylu sponsora a tak konkretnie to trzech. Dla mnie to wygląda jak by po prostu miała trzech klientów, bo każdy jej daje jakąś kasę a ona liczyła na to, że jeden jej wynajmie mieszkanie a innego potajemnie będzie przyjmować za jakąś ekstra kasę, ale tak nie ma i spotyka się z nimi gdzieś na mieście, albo w motelach… A, i jeszcze jedno – cały czas biega na te porno randki z tym swoim chłopakiem, ale nie wiem czy on o tym wie…




