Normalnie zakochałam się! Ja wiem, że mam narzeczonego, i że mamy się pobrać i nigdy mnie nie ciągnęło do miasta tak jak Gośkę, ale ci jej znajomi to są zupełnie niesamowici i nawet nie chce mi się czekać do ślubu z utratą cnoty, ale normalnie, to przecież planowałam. Ona ma takie niesamowite palce… Dotyka mnie nimi prawie tak samo wspaniale jak Gośka wtedy nad rzeką… Oczywiście nie można tego tak bezkrytycznie porównywać, bo przecież ona ma takie miękkie, delikatne palce, a on to jednak facet jest i ma inną skórę… ale przy nim robi mi się tak gorąco, i normalnie kisiel w majtkach jak tylko mnie dotknie… Nie mogę o niczym myśleć jak tylko o jego języku w moim uchu czy dłoniach na piersiach. Jestem przy nim taka napalona, że tracę rozum. A potem jak się nie widzimy i on do mnie dzwoni to normalnie gadamy jak by to był jakiś sex telefon bo mówi mi co mi zrobi i wtedy… No co ja wam będę pisać! Wiadomo, że wtedy ręka wędruje pod majtki i palce same się zaczynają poruszać gładząc przyjemnie… Ale Gośka mówi, że to nie wystarczy i w końcu się złamię i pójdę z nim do łóżka. W sumie skoro palcówka zaliczona to może już tak nie do końca jestem dziewicą… No, nie wiem, muszę to przemyśleć. Na razie jestem przy nim jak w transie… A nasze spotkania coraz bardziej przypominają sex randki bo w zasadzie nie rozmawiamy tylko się zabawiamy… Oczywiście nie na maksa, ale…




